menu Menu
Danktabebuch 1/2
Berlińskie wariacje umysłu
Mirosław Miniszewski Post w kategorii Podróże 15 września 2016 0 komentarzy 4 minut lektury
Sklep w Karpatach Poprzedni Następny

Danktagebuch 1 (2015)

Okazało się, że ta Chinka, być może jest to Chińczyk stary, co sprzedaje w budzie nudle słone i ostre, mieszka w niej od 25 lat – ma tam brudny barłóg pod ladą. Cała spuchnięta od octu, bo pije go z powodu mdłości. Ona tak bardzo boi się oficerów Luftwaffe, oni jednak zawsze płacą bilonem. Potem chodzą pierdolić się do parku, bo ich mundury to tylko reklama. Języki mają nabrzmiałe od wstydu nocnego. U-bahnem dziennie jeździ miliard ludzi. Wagony nie potrzebują prądu, zasilane są nienawiścią SS-manów, co do dziś są trzymani w podziemiach, gdzie płacą karę straszną za gazowe szaleństwo. Tak blisko dziś byłem Angeli Merkel, czułem jej oddech kanclerski na brzuchu, gdy kulałem się wściekle na trawniku pod Reichstagiem, szarpiąc pazurami trawnik zadbany. Nikt na mnie nie patrzył, jak toczyłem polską pianę z ust nadętych od szarej biedy. Sprewą pływają te stateczki jasne, a w nich emeryci z Wehrmachtu. Oni nigdy nie strzelali do dzieci. Dzisiaj rozdają trujące cukierki innym starcom, bo ciągle jest ich za dużo. Ten currywurst, wszystkie majtki mi już nim pachną, chociaż nie tknąłem nawet kawałka. O kurwa, jak to miasto różni się od wszystkiego, co oswoiłem do tej pory. Jak mi dobrze w tych nieczynnych od wojny tunelach, gdzie młodzi geje poznają w jedną noc wszystkie tajniki kapitalizmu. Zanoszę im czosnek, aby jedząc go na surowo, trzymali swe młode łona czyste, dla Matki Zwycięstwa, która dumnie sterczy nad wszystkim, jak członek bogów germańskich. Już nie potrzebuję więcej Człowieka. Już nigdy stąd nie wyjadę.

Danktagebuch 2 (2015)

Na Hermansreaße dróżniczka daje znak do odjazdu S-bahnu za pomocą świńskiej nogi. Maszynista oddaje jej znak całą ćwiartką świni. Ona nie pozwala sobie zrobić zdjęcia, bo ma zbyt tłuste włosy, na zmianie jest od 6:00 rano, odprawiła już z tysiąc bahnów. Pytana, dlaczego to robi, odpowiada śpiewając piosenkę Lindy Hesse Ich bin ja klein Mann.

Nie znalazłem strzeżonych osiedli, nawet tam, gdzie tłustymi od wurstu markami tapetowali swoje ściany beneficjenci planu Marchalla. Wszystkie okna są otwarte nawet zimą. I te blond dziewczyny z zaczątkiem sadystycznej perwersji sprawnej manualnie pielęgniarki. One tak ładnie pachną w metrze wanilią. Na ich delikatne białe uda, wystające spod solejek, patrzą łapczywe oczy grubasa, który kiedyś wolał ostry zapach efeba. To jest na wierzchu i to jest dobre. Tego nie zakrywa biały obrus niedzielnego mieszczańskiego obiadu. Możesz tego dotknąć jak liter w gazecie.


W szekspirowskim parku na Priesterwergu przebrałem się w rajstopy oraz gorset i grałem do pustej sceny coś, czego nawet sam nie staram się zrozumieć. Owacje na stojąco były takie wzruszające. Nie wiedziałem, że jestem tak bardzo kochany przez innych.


Tutaj nigdy nie dotarł lumpenneoliberalizm. Młoda lewica co noc śpiewa Międzynarodówkę do rytmu wybijanego pałkami na tarczach bundespolicji. Ich flagą jest różowy trójkąt na tle niebieskich pasów. Jeśli nie kojarzysz co to, to już nic Ci nie pomoże. Nie ukryjesz się już przed drażniącym zapachem prawdy na strzeżonym osiedlu w mieszkaniu kupionym na kredyt, co podniosło twój pierdolony status w oczach zblazowanych teściów, którzy od dawna już nie czują ulatniającego się gazu.


W niemieckich sklepach nie ma przypraw. Niemcy nie muszą chyba maskować smrodu lumpenjedzenia, jak inne kraje bardziej z boku. Dlatego wszystko ma tutaj smak bezpośredni. Tak musi właśnie smakować ciało młodego transwestyty z Libanu, który dopiero tu może być kochankiem prawdziwego żołnierza. Oni kochają się pokazywać w oknie. Mówią o sobie, że są Gagarinami nowych dni. Wszystkie przystanki są zaprojektowane tak, aby już zawsze mogli wygodnie siedzieć razem objęci.


Tutaj świat się nigdy nie może skończyć, jest na to nader rozpędzony. Dlatego pozamykali wszystkie kościoły. Bóg jest potrzebny tylko ludziom, którzy chodzą po pustych ulicach.


Poprzedni Następny

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
keyboard_arrow_up