menu Menu
Domy z podwójnymi ścianami
W starych domach między ścianami ekipy remontowe znajdują straszne rzeczy.
Mirosław Miniszewski Post w kategorii Opowiadania 22 marca 2020 Jeden komentarz 2 minut lektury
O pisaniu w czasach zarazy Poprzedni Studnia Następny

Kolega w remontach domów robi. Stare remontuje albo rozbiera. Dzisiaj podzielił się czym strasznym. Powiedział, że kiedyś, przed wojną i do lat osiemdziesiątych, ludzie budowali domy z podwójnymi ścianami. W środku przestrzeń zostawiali. W tych przestrzeniach ukrywali pomordowanych członków rodziny. Teraz, jak te domy rozbierają, to znajdują te zamurowane między ścianami trupy. Policji się nie wzywa, bo wstrzymałoby to roboty, a ludziom na czasie zależy. Więc palą te mumie masowo. Głównie zamurowywano mężczyzn – jakieś osiemdziesiąt procent, ale też kobiety, głównie stare. Ostatnio, kolega mówił, rozbierali dom pod Łomżą. Wielki, stary dom zacnej rodziny mocno związanej od pokoleń z łomżyńskim klasztorem ojców kapucynów. Powiedział, że w ścianach znaleźli upchane dziesiątki zwłok, normalnie jak sardynki ściśnięte, jakby nogą ktoś upychał. Powynosili te mumie na podwórko i oglądali. Głównie byli to brodaci faceci. Ale, co ciekawe, było też sześć zmumifikowanych trupów oficerów SS, dwunastu Armii Czerwonej, trzech księży katolickich i jeden biskup prawosławny. Na koniec ciekawostka – znaleźli mumię karła w cyrkowym stroju oraz truchła dwóch koni, jednego niedźwiedzia oraz wypchanego puchacza przerobionego na popielniczkę. Większość zwłok ze śladami uderzeń potężnym narzędziem w czaszkę, ale kilka także zadzierzgniętych sznurami.

Wszystko poukładali w stos i w spalili, bo tam teraz ktoś pensjonat buduje i się spieszy. Wezwali tylko starą babę znad narwiańskich bagien, coby modły za dusze zamurowanych zmówiła. Kiedy ta skończyła i patrzyli wszyscy na płonący stos mumii, baba powiedziała, że każda rodzina ma mroczną przeszłość.

Kolega mówił, że to akurat dużo było tych zwłok w Łomży, ale zasuszone trupy w ścianach to w jego robocie normalka, tylko nikt o tym głośno nie mówi. Powiedział też, że jego szwagier w szambach robi i jak zaczął kiedyś opowiadać o tym, co w nich znajduje, to po chwili wszyscy go prosili, żeby dalej nie mówił…


Poprzedni Następny

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo

Przypomniały mi się „Historyjki Taksówkowe„ Topora. Lubię taką stylówkę.

keyboard_arrow_up