menu Menu
O pisaniu w czasach zarazy
Na czas kwarantanny za opiekuna mojej twórczości wybieram ducha Giovanniego Boccaccio.
Mirosław Miniszewski Post w kategorii Blog 22 marca 2020 0 komentarzy 1 minut lektury
Mgła Poprzedni Domy z podwójnymi ścianami Następny

W XIV wieku przez Europę przeszła potworna epidemia dżumy. W 1350 roku Giovanni Boccaccio napisał Dekameron. To zbiór 100 opowiadań, które przez 10 dni opowiada sobie dziesięciu florentyńczyków, którzy w ramach kwarantanny zamknęli się we wiejskiej posiadłości. Z nudów wymyślali historie, bo też co innego mogli robić. Izolacja sprzyja twórczości i kreatywności.

Nigdy nie miałem problemów ze samotnością. Większość życia spędziłem sam, w dobrowolnej izolacji spowodowanej umiarkowaną mizantropią, toteż nie mam i teraz problemów z kwarantanną. Niemniej mam teraz o wiele więcej czasu. Dlatego też spędzam ten czas na kończeniu mojej kolejnej książki, którą, mam nadzieję skończę i wydam zanim epidemia poluzuje swój drapieżny uścisk.

Pisanie przerywam pracami w ogrodzie na podlaskim pustkowiu, gdzie mieszkam w zasadzie bez sąsiadów. Jak nie chcę widywać ludzi, to i rok mogę się skutecznie izolować. Pomysłów nie brakuje, głowa pracuje. Z uwagi na sytuację, za swojego opiekuna na czas pisania wybieram ducha Boccaccia.

Wam wszystkim życzę wytrwałości i mimo wszystko dobrego humoru. Śmiech, co jest udowodnione, sprzyja odporności organizmu, a tego wszyscy teraz potrzebujemy.

0 0 vote
Article Rating


Poprzedni Następny

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
keyboard_arrow_up